. . . . . . .. . . . .... .. . . .

. . .. . . . . . . . ... .. . Człowiek, który trzyma swoje ręce w górze, trzyma je cały czas. Kiedy mu ścierpną? Kiedy przestanie nimi poruszać, tego nie wiem. U każdego będzie inaczej; czy przez ciągłe trzymanie wydłuży się jego czas? Dzisiaj znowu myślałam o maszyniście, zaswędziały mnie ręce jak oglądałam wiadomości (zwykle tego nie robię ). Nadal nie wiem kim byłam w poprzednim wcieleniu, nadal nie rozumiem dlaczego wciąż moje dłonie są brudne, jak patrzę na martwych ludzi
pewnych rzeczy nie da się poznać, pewne sytuacje całkowicie zaprzeczają słuszności scjentyzmu, właściwie to nic nie jest słuszne i wszystko.
Neonowe 'nie wiem' zajarzyło się intensywnie, coś przerwało połączenie, powracając do poprzedniego stanu. Rozgotowany makaron zniknął z plastikowego sitka, nastę pnie wydostał się z ciepłego organizmu pod postacią kału i moczu (
usuwanie niestrawionych resztek pokarmu, czyli przesuwanie się ich w przewodzie pokarmowym, bez kontaktu z wewnętrznym środowiskiem organizmu. Co z moczem dalej się stało, czy rozkładowi aminokwasów towarzyszyło powstanie amoniaku i został on związany przez niektóre metabolity, z których ostatecznym produktem był mocznik, tego też nie wiem).
Neon ciepło błysnął, pozostawiając jasną smugę pod zamkniętymi powiekami.
(Tak naprawdę to wszystko sprowadza się do tego, że nie potrafię wysrać tego, co naprawdę mnie gryzie).
Jeżeli ktoś jeszcze nie poznał Franciszka, to można na niego spojrzeć tu:
[link] myślę, że będzie tym faktem pocieszony.
. . . . . . .. . . . .... .. . . .

. . .. . . . . . . . ... .. .
_____________________________ikonencje 
























































































________________________________photo 













_________________________________clubs
. . . . . . .. . . . . . . . . . . ....



. . .. . . . . ..... .. . .. . . . . . ..